Nowe kolekcje na nowy sezon. Góry ubrań i co się z nimi dzieje?
Co sekundę na świecie wyrzuca się lub spala ciężarówkę ubrań[1]. Czy możemy jakoś temu zaradzić? Gdzie wyrzucać zużyte tekstylia, których jest coraz więcej, aby nie szkodzić planecie? Co dokładnie zalicza się do tekstyliów? I wreszcie: jakie działania podjąć, żeby ograniczyć ilość tego rodzaju śmieci?
Od stycznia 2025 roku w całej Unii Europejskiej wprowadzono obowiązek selektywnego (czyli według rodzaju materiałów) zbierania odpadów typu tekstylia. Oznacza to, że starych ubrań, butów itp. nie możemy już wrzucać do pojemników na odpady niepodlegające segregacji. Obecnie za zbiórkę takich odpadów odpowiadają gminy. Każda gmina zobowiązana jest zorganizować przynajmniej jeden Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów, czyli PSZOK, na swoim terenie, do którego będzie można takie odpady oddać[2].
Dlaczego nie wolno wrzucać ubrań do odpadów niepodlegających segregacji?
- na ogół takie odpady są spalane, więc nie da się ich ponownie wykorzystać ani przetworzyć,
- marnują się surowce, takie jak bawełna czy włókna.
Niby proste, ale czy wiemy na pewno, co zaliczamy do odpadów tekstylnych?
Odpady tekstylne to:
- Zasłony, zabawki, zużyta odzież, skarpetki, kożuchy, torebki, ścierki, buty, portfele, bielizna, galanteria skórzana, czapki, szaliki, firanki.
A gdyby tak zrobić coś więcej?
26 kg – tyle ubrań w ciągu roku kupuje przeciętna Europejka lub Europejczyk
11 kg – tyle rocznie odpadów tekstylnych przypada na osobę w Europie[3].
Produkcja ubrań ma ogromny wpływ na środowisko – od gigantycznego zużycia wody i energii po emisję bardzo szkodliwych substancji. To przemysł, który generuje zatrważające wręcz ilości odpadów, które ostatecznie lądują na wysypiskach. Nic więc dziwnego, że ci, którym leży na sercu dobro planety, poszukują rozwiązań, które pomogą zmniejszyć ślad węglowy i pozwolą żyć bardziej ekologicznie. Ale jak to zrobić? Odpowiedź jest prosta: przerabiając, oddając, wymieniając się i kupując odzież z drugiej ręki. I oddając zużytą do PSZOK-u. Wiele gmin oferuje także dodatkowe formy zbiórki, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom swoich mieszkańców. Jest zatem wiele możliwości, aby dać tekstyliom drugie życie. To między innymi:
- mobilne zbiórki ubrań,
- specjalne kontenery na odpady tekstylne,
- zbiórki charytatywne,
- kontenery organizacji dobroczynnych
- platformy sprzedażowe
- giełdy wymiany ubrań i obuwia.
Niektóre PSZOK-i współpracują z firmami recyklingowymi, które przetwarzają odzież na nowe włókna lub wykorzystują ją do produkcji innych materiałów.
Moda zmienia się szybko, ale skutki nadprodukcji ubrań zostają z nami na długie lata
Pamiętajmy, że produkcja ubrań to ogromne ilości wody i prądu, szkodliwe substancje, farby, tworzywa sztuczne rozkładające się dziesiątki lat, często niewolnicza praca ludzi za niewielkie pieniądze, aby co sezon pojawiały się w sklepach nowe kolekcje ubrań. A zatem jak możemy realnie ograniczyć te odpady i zadbać o środowisko:
– minimalizm: zastanówmy się przed zakupem kolejnego „ciucha”, czy naprawdę jest nam potrzebny,
– trwałość: kupujmy ubrania solidne, z dobrych tkanin, które posłużą nam wiele lat,
– dobroczynność: ubrania w dobrym stanie oddawajmy potrzebującym, organizacjom charytatywnym, wymieniajmy się z innymi,
– rozwaga i uważność: jeśli musimy, kupujmy w second-handach,
– drugie życie: zanim wyrzucimy ubranie, zastanówmy się, czy nie da się go jakoś wykorzystać, przerobić.
– kampanie promujące świadomą konsumpcję i wskazujące korzyści płynące z segregacji tekstyliów.
Każdy nowy T-shirt to litry wody, energia, surowce i praca – dlatego warto zadbać, by jego historia nie kończyła się na wysypisku. Tekstylia to nie śmieci – to surowce, które wciąż mogą wrócić do obiegu.
[1] Dane: Ellen MacAthur Foundation, https://www.ellenmacarthurfoundation.org/fashion-and-the-circular-economy-deep-dive?utm, dostęp: 15.05.2026.
[2] https://www.gov.pl/web/klimat/tekstylia, dostęp: 15.05.2026.
[3] Źródło: Ministerstwo Klimatu i Środowiska, https://www.gov.pl/web/klimat/tekstylia, dostęp: 15.05. 2026.
